Porównaj
Blog
Blog
Na wstępie należy wyjaśnić czym w ogóle jest gastrofaza. Najogólniej można ją określić jako wzmożony apetyt, który bardzo trudno zahamować po dostarczeniu do organizmu THC. Użytkownik może doświadczać stałego uczucia głodu, które najczęściej po spożyciu małej przekąska nie znika. Można odczuwać zwiększoną wrażliwość na zapachy i aromaty to tzw. doznania organoleptyczne.
Zwiększona percepcja sprawia, że jedzenie wydaje się wtedy smaczniejsze niż normalnie i jeszcze trudniej się kontrolować. Uczucie głodu może wystąpić zaraz po spożyciu marihuany. Niezależnie od metody jej przyjęcia, czy to przez palenie, waporyzację czy też w formie jadalnej. Bardzo często występuje również powracająca suchość w ustach.
Samo THC bardzo silnie oddziałuje na receptory układu endokannabinoidowego, który jest odpowiedzialny za wiele funkcji naszego organizmu, w tym za utrzymanie równowagi energetycznej.
W 2018 roku naukowcy przeprowadzili badanie, podczas którego wystawili szczury na działanie pary zawierającej określoną dawkę związków konopi indyjskich. Po uważnej obserwacji efektów, jakie THC wywołało na gryzoniach. Badacze odkryli, że THC zwiększa poziom greliny, która jest odpowiedzialna za informowanie mózgu, że organizm jest głodny, bezpośrednio wpływając na poszukiwanie pożywienia.
Grelina, często nazywany hormonem głodu, jest produkowany w żołądku.
Leptyna to kolejny bardzo ważny hormon. Jest znana jako hormon sytości, produkowana jest przez komórki tłuszczowe i informuje mózg, że organizm ma wystarczająco dużo energii, co zmniejsza apetyt.
Konsumpcja marihuany może zmniejszać wrażliwość na leptynę. Pozwala to na dłuższe utrzymywanie się uczucia głodu. Nawet jeśli organizm już zaspokoił swoje potrzeby.
Podsumowując – badania naukowe wykazały, że THC zwiększa produkcję hormonu odpowiedzialnego za uczucie głodu aż o 40%, a jednocześnie obniża poziom leptyny – hormonu wpływającego na uczucie sytości.
Intensywność i czas trwania gastro po marihuanie mogą się różnić w zależności od wielu czynników, takich jak indywidualna wrażliwość na THC oraz dawka i sposób przyjęcia marihuany. Zwykle gastrofaza trwa od pół godziny do kilku godzin po spożyciu konopi, ale jej czas może się różnić w zależności od osoby. Niektóre odmiany konopi są bardziej znane z powodowania głodu niż inne, ze względu na swoje unikalne profile kannabinoidowe i terpenowe.
Obecne w układzie nerwowym receptory kannabinoidowe CB1, będą stymulowane przez tetrahydrokannabinol podnosząc poziom greliny. I to ma miejsce niezależnie od tego, czy brzuch jest pusty czy pełny. Można trafić na konopie o takim profilu kannabinoidowym, który nie będzie prowokował gastrofazy. Chodzi o odmiany o wyważonym stężeniu THC i takie z większym udziałem CBD lub mocniejszym śladem THCV.
Tetrahydrokannabiwaryna, będąca związkiem o lekkim działaniu psychoaktywnych, w badaniach okazała się hamować wydzielanie greliny, zatem ma potencjał tłumienia apetytu.
Gastrofaza po cannabis nie zawsze jest czymś negatywnym. Zdecydowanie większość palaczy rekreacyjnych konopi prawdopodobnie uważa, że gastrofaza jest uciążliwa. Stosowanie marihuany medycznej wpływa na zwiększenie łaknienia. Dzieje się tak szczególnie na początku terapii. Ponieważ organizm nie wytworzył jeszcze odpowiedniej tolerancji na kannabinoidy, takie jak THC i CBD.

Użytkownicy medycznej marihuany m.in pacjenci chorzy na nowotwory i HIV, czerpią korzyści z pobudzających apetyt właściwości THC. Konwencjonalne metody leczenia bardzo często zmniejszają apetyt i chęć na cokolwiek do zjedzenia. Pacjent jest wówczas niedożywiony i osłabiony. To dodatkowo utrudnia właściwe prowadzenie terapii. Wzmożony apetyt wywołany marihuaną może pomoc chorym.
Regularne doświadczanie gastrofazy i związane z nią zwiększone spożycie pokarmu może prowadzić do przyrostu masy ciała. Szczególnie jeśli podczas napadu głodu wybierane są wysokokaloryczne i mało odżywcze przekąski. W dłuższej perspektywie uleganie temu przekłada się na podniesienie poziomu BMI i może przyczyniać się do nadwagi. Podwyższone jest również ryzyko rozwinięcia się otyłości.
Ostatnio naukowcy doszli do wniosku, że użytkownicy marihuany są mniej podatni na rozwinięcie cukrzycy typu 2. Okazjonalne przyjmowanie marihuany, nawet jeśli konsekwencja jest gastrofaza, najczęściej nie stanowi zagrożenia na zdrowia w kontekście nadmiernego przyrostu wagi.